Studia medyczne

Studia medyczne

Studia medyczne uchodzą za zdecydowanie najtrudniejszą opcję, której można podjąć się kończąc szkołę średnią. Zwyczajowo również bardzo ciężko na tego typu studia się dostać – trzeba znakomicie zdać egzamin maturalny z rozszerzonej chemii oraz biologii. Bardzo rzadko uczelnie honorują inne przedmioty niż dwa wymienione, więc przyszły lekarz musi głównie na nich skupić się w liceum bądź technikum. Nie jest to zresztą nic dziwnego. Mimo, że lekarzy brakuje i często logicznym wydawałoby się szkolenie ich więcej, nie jest to droga najlepsza. Lepiej bowiem mieć ludzi po medycynie mniej, a mieć pewność, że jest to prawdziwa śmietanka wśród licealistów – ludzie ambitni, inteligentni i sumienni. Praca lekarza jest bowiem najbardziej odpowiedzialną wśród tych, którymi można się w przyszłości zająć. Chodzi wszakże o ratowanie ludzkiego życia – nie ma nic ważniejszego niż właśnie to zadanie. Student medycyny w przeciwieństwie do stereotypowe ucznia szkoły wyższej nie spędza całego wolnego czasu na imprezowaniu, a uczy się pilnie. Natężenie pracy na medycynie jest tak wielkie, że wiele studentów śpi po pięć godzin i zaniedbuje własne zdrowie, aby w przyszłości ratować czyjeś. Trzeba jednak pojąć bardzo wiele faktów związaną z biologią i chemią, należy znać mnóstwo reakcji i zależności obowiązujących w przyrodzie. Jeśli więc ktoś nie jest przygotowany na natłok pracy i bardzo stresujące i ciężkie kolokwia musi się zastanowić czy na pewno medycyna jest kierunkiem dla niego.

Z drugiej jednak strony, zawód ten daje po ukończeniu bardzo dużo satysfakcji. Nie tylko dlatego, że dokonało się czegoś wielkiego, ale także z powodu, że wcale nie jest tak trudno znaleźć pracę. Większość szpitali i klinik specjalistycznych potrzebuje w tej chwili kolejnych pracowników, ponieważ deficyt talentów zawsze będzie istnieć. Inną sprawą jest fakt, że wielu utalentowanych Polaków wyjechało zagranicę, ponieważ tam odnaleźli większe możliwości rozwoju. Ciężko zresztą się dziwić takiemu procederowi jednocześnie pilnując, aby warunki w Polsce były na tyle dobre, żeby kolejne pokolenia już nie wyjeżdżały, a zostawały i zasilały rodzimą medycynę.

Obecnie medycynę można studiować w większości dużych polskich miast, aczkolwiek ich liczba jest zdecydowanie mniejsza niż np. tych, które kształcą na kierunku prawo, filologia angielska czy zarządzanie. Kierunek lekarski, czyli podstawowy medyczny najlepiej obecnie plasuje się w rankingach na Gdańskim Uniwersytecie Medycznym, Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym. Wyróżnić jednak należy Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu, Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich we Wrocławiu, Uniwersytet Medyczny w Łodzi czy Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach. Medycynę studiować można ponadto w takich polskich miastach jak Szczecin, Białystok, Olsztyn, Opole, Radom, Lublin, Bydgoszcz, Rzeszów, Zabrze i Zielona Góra. Wybór jednak jest, ale nigdzie nie jest dostać się łatwo i nigdzie nie jest prosto dotrwać do końca.

Jak wyglądają studia doktoranckie?

Jak wyglądają studia doktoranckie?

Obecnie na rynku pracy coraz większą uwagę przywiązuje się do wykształcenia kandydatów na dane stanowisko. Bez dyplomu dobrej uczelni w wielu branżach znalezienie dobrej pracy jest bardzo trudne lub nawet niemożliwe. Dlatego młodzi ludzie coraz większą uwagę przywiązują do kwestii wykształcenia, które niejednokrotnie jest dużo ważniejsze niż doświadczenie życiowe i zawodowe.

Obecnie panuje tendencja polegająca na tym, że tytuł magistra nie gwarantuje już pracy na wysokich stanowiskach. Dlatego wielu absolwentów uczelni wyższych tuż po uzyskaniu dyplomu decyduje się na podjęcie studiów doktoranckich. Jest to doskonała możliwość na poszerzenie swoich horyzontów życiowych. Ponadto zdecydowana większość pracodawców bardzo przychylnie patrzy na kandydatów, którzy mogą poszczycić się tytułem naukowym doktora.

Studia doktoranckie dzielą się na dwa warianty – stacjonarne oraz niestacjonarne. Te pierwsze charakteryzują się tym, iż są na ogół bezpłatne. Co do zasady słuchacze takich studiów otrzymują specjalne stypendium, które umożliwia im zaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych. W zamian za stypendium doktorant jest zobowiązany do prowadzenia zajęć dydaktycznych w ramach uczelni. W większości wypadków zobligowany jest on do prowadzenia lekcji z przedmiotu, z którego pisał pracę magisterską. Zakłada się, że to właśnie z tej dziedziny naukowej jest najlepiej przygotowany do samodzielnego i konstruktywnego prowadzenia zajęć.

Doktorat niestacjonarny przeznaczony jest dla osób, które w tygodniu pracują. Zdecydowanie zaleca się skorzystanie z tego modelu, ponieważ jest mniej czasochłonny. Zajęcia odbywane są w ramach zjazdów, które organizowane są wyłącznie w wybrane weekendy. Dzięki temu można z łatwością pogodzić obowiązki zawodowe z lekcjami. Studia tego typu są odpłatne, jednak w każdej chwili można uzyskać odroczenie poszczególnych rat, a nawet ich częściowe umorzenie.

Warto także pamiętać, że istnieje możliwość uzyskania stopnia doktora w sposób eksternistyczny. Polega on na tym, że w ramach cyklu edukacyjnego nie zdaje się poszczególnych zajęć, lecz określone bloki dydaktyczne. Konieczne jest jednak uzyskanie pozytywnego wyniku z języka obcego nowożytnego co najmniej na poziomie zaawansowanym. Ponadto niezbędne jest napisanie kilku publikacji, w tym co najmniej dwóch monografii na nurtujący doktoranta temat.

Jeżeli chodzi o długość studiów doktoranckich, to zależy ona od uczelni. Zdecydowana większość placówek edukacyjnych układa program tak, aby cały cykl dydaktyczny był możliwy do ukończenia w zaledwie trzy lata. Oczywiście możliwe jest uzyskanie zgody na odbywanie indywidualnego toku studiów. W takiej sytuacji możliwe jest ich ukończenie nawet w dwa lata. Indywidualny program umożliwia również sfinalizowanie procedury w czas dłuższy, na przykład w cztery lata. Jest to opcja szczególnie korzystna dla doktorantów, którzy muszą połączyć pracę zawodową z międzynarodowymi praktykami lub innymi zajęciami, które nie są wliczane do podstawowego programu studiów.

Psychologia – studia

Psychologia - studia

Jeżeli chodzi o kierunek psychologia – studia są jednymi z najczęściej podejmowanych w Polsce. Na największych uczelniach limity przyjmowania mogą przekraczać nawet 200 osób na rok, ponieważ chętnych na podjęcie tego typu studiów jest naprawdę wiele. Pewnym pocieszeniem jest jednak fakt, że psychologia obecna dostępna jest na takiej ilości uczelni państwowych i prywatnych, że jeśli ktoś chce studiować ten kierunek, to mu się uda. Właśnie powszechność tego kierunku i niesłabnące nim zainteresowanie powoduje, że psychologia staje się powoli jednym z najpopularniejszych kierunków w Polsce.

Dlaczego psychologia ma tak wielki udział w ofercie polskich szkół wyższych? Przede wszystkim ludzie bardzo interesują się ludzkimi umysłami i przeżyciami. Lubią słuchać ludzkich problemów i im próbować doradzać w ten sposób, żeby jakoś je zniwelować. Sami często zastanawiają się nad własnymi problemami i sądzą, że kierunek ten pozwoli im lepiej zrozumieć nie tylko innych, ale także siebie. Wreszcie, wiele młodych osób uważa, że zna się na ludziach i jest wrażliwą na krzywdę innych. Dochodzą oni do wniosku, że zawodowe słuchanie ludzkich problemów jest czymś odpowiednim dla nich i że naprawdę się do tej pracy nadają. Czy tak jest, to już jest kwestią sporną. Mity o zawodzie psychologa istnieją i istnieć będą – wiele osób uważa, że rozmawianie o życiu z obcą osobą nie pomaga, a rady są dosyć oczywiste i nic nie wnoszące. Są jednak tacy, którzy po kuracji z psychologiem poradzili sobie z poważnymi problemami i bardzo cenią sobie wykonywany przez nic zawód.

Warto jednak powiedzieć, że psychologia to nie jest medycyna i po odbytych studiach jest się magistrem, a nie doktorem. Psycholog nie ma bowiem celu leczenia ludzi – w kwestii umysłu zajmuje się tym psychiatra. Psychologia ma przede wszystkim pomóc drugiemu człowiekowi ogarnąć swój własny umysł i cieszyć się życiem mimo przeszkód jakie na drodze zawsze się pojawiają.

Warto jednak, aby na psychologię szły osoby, które faktycznie są zainteresowane ludzkimi umysłami i próbą zrozumienia przyszłych pacjentów, a także znają rynek, na którym zamierzają w przyszłości pracować. Psychologów jest bowiem bardzo wiele i w tej chwili konkurencja jest bardzo wysoka. W dużych miastach ciężko otworzyć nową poradnię lub znaleźć prace na podstawie ukończonego wykształcenia. Psychologia ma sens tylko wtedy, kiedy jest się przekonanym, że będzie się w tej dziedzinie naprawdę dobrym. Jeśli z góry uważa się, że to nie są studia idealne, można rzucić myślenie o psychologii i próbować skierować swoje myśli na innego typu studia. Warto też obiektywnie oceniać swoje możliwości. To, że raz czy drugi raz wysłuchało się czyjegoś wyznania, szczególnie na imprezach, nie znaczy, że już bardzo mocno „zna się na życiu”. Warto przed pójściem na studia spróbować porozmawiać lub poszukać w Internecie wypowiedzi pracujących psychologów, aby uświadomić sobie zawczasu w jaki sposób tak naprawdę przebiega ta pracowanie w tym zawodzie. Jest to lepsze niż rezygnować ze studiów w późniejszym czasie.

Studiować, czy nie?

Studiować, czy nie?

Ukończyłeś szkołę średnią i teraz czeka cię trudna decyzja na temat tego, co będziesz dalej robił ze swoim życiem. Opcji jest niewiele, a oczekiwania zazwyczaj dotyczą jednego. Według opinii wielu osób, najlepiej po szkole trzeba udać się na studia. Tak od razu za ciosem, jednym ciągiem i przysłowiowo „mieć to już z głowy”. Tylko, czy na pewno to jest dobra opcja? Jeśli nie studia to, tak jak pisałem wyżej, dużego wyboru nie ma, czyli:
– studia dzienne – czyli zajmujesz się nauką, w sumie wyglądać to będzie tak, jakbyś chodził do szkoły, tylko oczywiście jesteś już nieco starszy, może mądrzejszy (ale nie zawsze) i na pewno wolno ci więcej niż w latach szkoły średniej. Komfortowa sytuacja jest wtedy, gdy rodzice są w stanie utrzymywać cię dalej, gdyż bywa, iż często wybór studiów łączy się ze zmianą miejsca zamieszkania- nie każde miasto może poszczycić się wieloma placówkami wyższych studiów. Kiedy myślę o studiach dziennych, to mam przed oczami obraz studentów z amerykańskich filmów. Studentów i studiowania tak naprawdę pełnego imprezowania i lat, w których to właśnie młodzi mają się „wyszumieć”. Jednakże obraz ten nie ma dużo wspólnego ze studiowaniem, a przynajmniej nie ma nic wspólnego z osobami, które rzeczywiście chcą studiować. Nie oszukujmy się, studia to nie są żarty. Jest to ciężka harówka. Są na pewno momenty, w których studenci chodzą się bawić, jednakże myślę, że nie tak, jak w amerykańskim kinie.
– studia zaoczne- czyli uczysz się i zazwyczaj pracujesz. Piszę zazwyczaj, gdyż mam wrażenie, że ten rodzaj studiowania jest ułatwieniem i propozycją dla tych, którzy z różnych względów nie mają czasu na studiowanie od poniedziałku do piątku. Niektórzy myślą, że studia zaoczne, to są studia za które się płaci, na których nie trzeba się uczyć. Nic bardziej mylnego. Decyzja o takich studiach musi być podjęta z myślą, że łatwo nie będzie. Od poniedziałku do piątku zazwyczaj taki student pracuje na etacie, a w weekendy przyjeżdża na wykłady. Nie jest łatwo pogodzić te dwa zajęcia, jednakże wielu się udaje, co budzi podziw. Ten rodzaj studiów daje wiele możliwości, gdyż tak naprawdę osoba studiuję i w tym samym czasie zdobywa doświadczenie. A często to doświadczenie właśnie decyduje o zatrudnieniu lub awansie.
– zrobienie rocznej przerwy/ całkowita rezygnacja ze studiów – to są też wybory, które jak najbardziej nie uważam za złe. Myślę, ze studia nie są dla wszystkich. Niestety od jakiegoś czasu powstał trend, w którym wszyscy masowo idą na studia. Wybaczcie mi to stwierdzenie, ale właśnie przez to studia jako samo w sobie straciły na randze. Chodzi mi o to, że kiedyś naprawdę garstka ludzi miała wyższe wykształcenie, teraz co drugi z nas jest „mgr”. Tylko wiecie, co to za „mgr”, który ledwo zdawał z sesji na sesje. Tak wiem, że system oceniania nie jest adekwatny i proporcjonalny do naszej inteligencji, jednakże to tłoczne studiowanie nie jest dobrym trendem, jak dla mnie. Dlatego, jeśli ktoś nie chce studiować to i dobrze. Nie wszyscy muszą mieć wyższe wykształcenie.
Wybór, jakie studia i czy w ogóle je wybierzesz, należy do ciebie. Pamiętaj tylko, że każda z opcji ma wady i zalety. Pomyśl na czym ci najbardziej zależy i wtedy dokonaj wyboru.

Dlaczego warto iść na studia?

Dlaczego warto iść na studia?

Obecnie popularną tezą staje się fakt, że studia nie są potrzebna do życia i znalezienia dobrej pracy, a coraz częściej są istną stratą czasu, który by można przeznaczyć na czynności produktywne. Z pewnością wiele młodych ludzi, którzy próbowali studiów się z tym zgodzi – to nie jest bowiem dla wszystkich, niektórzy wolą od razu iść do pracy i zacząć prawdziwie dorosłe życie. Często dotyczy to osób, które w liceum znalazły drugą połówkę i chcą zacząć z nią prawdziwe, wspólne życie. Wszystko zależy także od preferowanego wykonywanego zawodu. Obecnie władza lansują wybieranie zawodów, do których nie potrzeba studiów, ponieważ w Polsce zaczyna brakować dobrych specjalistów, natomiast coraz częściej rynek bezrobotnych zalewany jest magistrami, którzy ukończyli dane studia, bez sprawdzenia czy dane wykształcenie faktycznie będzie potrzebne społeczeństwu. Mechanicy samochodowi czy inni pracownicy wykonujący zawody, do których nie potrzeba studiów wyjeżdżają masowo za granicę, a w Polsce zaczyna panować w ich szeregach pewna luka, która jednocześnie powoduje, że usługi specjalistów są coraz droższe. Nie ma odpowiedniej konkurencji, co może być bardzo problematyczne dla tego specyficznego rynku.

Podkreślić należy więc jeszcze raz, że studia nie są dla wszystkich i wcześniej warto spojrzeć czy dają one perspektywy. Oczywiście ważne jest, żeby studia sprawiały przyjemność, aczkolwiek czasami warto wybrać coś mniej interesującego, a zapewniającego dobrze płatną pracę lub przede wszystkim pracę w wyuczonym zawodzie. Skrajnie przygnębiające tezy, że na studia iść nie warto powinny jednak stykać się ze zdaniem, że są one dla wielu ludzi potężną szansą na wiele różnych rzeczy. Przede wszystkim pozwalają się usamodzielnić, często bowiem należy wynająć mieszkanie w zupełnie obcym mieście i zacząć żyć możliwie na własną rękę. Oczywiście, pewną prawdą jest to, że wielu studentów utrzymują rodzice, ale nie sprawują nad nimi już jakiejkolwiek kontroli. Młodzi ludzie uczą się wreszcie co to znaczy niezależność, ale także odpowiedzialność. Nikt na studiach nie zmusza do nauki – student sam musi znaleźć na nią czas.

Studia pozwalają też rozwinąć się w tym, w czym czujemy się naprawdę mocni. Mogą być tym momentem życia, kiedy uczymy się rzeczy, które są faktycznie interesujące. Po latach edukacji szkolnej, nareszcie można wybrać to, co wydaje się najbardziej sensowne. Oczywiście dla wielu absolwentów szkół średnich określenie tego, co jest dla nich najlepsze jest niezwykle trudnym zadaniem. Nikt nie mówi jednak, że to ma być łatwe, a podejmowanie poważnych decyzji to nieodłączny element bycia człowiekiem dojrzałym.

Warto również dodać, że studia są miejscem, w którym można poznać wiele osób, które mają podobne pasje i zainteresowania. Praca nad wspólnymi projektami i chodzenie na te same zajęcia zbliża i powoduje, że istnieje szansa na zawiązanie bardzo ciekawych znajomości. Oczywiście nic samo nie przyjdzie, ale wystarczy się trochę rozejrzeć i ludzie pojawiają się na każdym kroku.

Studia, czy warto?

Studia, czy warto?

Żyjemy w czasach szybko zmieniającej się rzeczywistości. Gwałtowny rozwój technologii, kwitnąca gospodarka, świetnie prosperujący przemysł. Wszytko to sprzyja powstawaniu nowych możliwości rozwoju dla ludzi. Przez to żyjemy w ciągłej pogoni za sukcesem, za karierą. Chcemy być coraz mądrzejsi, coraz bardziej efektywni i coraz bardziej pożądani na rynku pracy. I tu z pomocą przychodzą nam uczelnie wyższe, zarówno te publiczne jak i prywatne. Oferują coraz bogatszą ofertę studiów, od licencjackich, przez magisterskie aż po studia podyplomowe. Jednak co tak naprawdę możemy otrzymać od uczelni i czy w dzisiejszych czasach naprawdę warto nieustannie się kształcić?
Jak już zostało wspomniane, praktycznie wszystkie uczelnie wyższe, prześcigają się w wymyślaniu i otwieraniu coraz to nowych kierunków studiów. W parze z nowymi, ciekawymi kierunkami powstają również nowe modele kształcenia oraz nowe możliwości finansowania swojej edukacji w przypadku uczelni prywatnych. Przykładowo można dzisiaj skorzystać z dofinansowania z Państwa, które nie dość że pokrywa całą kwotę należną za studia, to jeszcze jest możliwe umorzenie części kredytu dla studentów, którzy uzyskali najlepsze noty na roku.
W dzisiejszym świecie poziom magistra nie jest już niczym niezwykłym i wiele osób decyduje się wybrać na studia podyplomowe lub otworzyć przewód doktorski. Nie jest to zresztą dziwne skoro nawet samo Państwo zachęca nas do nieustającego kształcenia. Należałoby jednak zadać sobie pytanie, czy warto? Studia na poziomie licencjata warto jest ukończyć ponieważ wielu pracodawców w dalszym ciągu zwraca uwagę na wykształcenie. Jednak np. studia podyplomowe to kolejne lata nauki, która bardzo często nie idzie w parze z pracą zawodową czy zdobywaniem cennych umiejętności.
W obecnych czasach można zaobserwować na rynku pracy nową tendencję. Można zauważyć, że pracodawcy zaczynają powoli zatrudniać ludzi bez doświadczenia, a nawet bez wykształcenia. Skąd taka decyzja? Z prostej przyczyny. Pracodawcy zaczynają przykładać większą wagę do realnych umiejętności swoich kandydatów niż do dyplomu z uczelni, który nie jest dowodem na posiadanie jakichkolwiek pożądanych cech. Bardzo dobrze jest to widoczne na rynku IT. Tam częsta jest praktyka zatrudniania ludzi bez wykształcenia kierunkowego, a którzy swoim kodem i pasją przyciągnęli uwagę pracodawcy lub rekrutera.
Patrząc zatem na współczesny rynek pracy można zauważyć, że jest on bardzo dynamiczny i zaczyna się przestawiać na poszukiwanie talentów i realnych umiejętności. Niegdysiejsza tendencja, rodem z czasów przedwojennych, do wyuczenia się zawodu i wykonywania go do końca życia, dawno już odeszła do lamusa. Studia są istotnym elementem naszej ścieżki rozwoju zawodowego. Uczą nas wytrwałości, zaradności i specyficznego sposobu myślenia. Tak samo studia podyplomowe również będą dla nas bardzo cennym osiągnięciem, ale nie możemy zapomnieć o bardzo ważnej zasadzie. W parze ze studiami i wiedzą książkową, muszą iść realne umiejętności oraz doświadczenie, które możemy nabyć jedynie podczas pracy zawodowej.

Do magistra jeden krok…nic więcej

Do magistra jeden krok...nic więcej

Zwykle po pięciu latach intensywnej nauki na uczelni wyższej widzisz przed sobą metę, jaką jest napisanie pracy magisterskiej i uzyskanie tytułu naukowego. Masz już za sobą wiele doświadczeń związanych z tworzeniem rozpraw, raportów i opracowań. Próbując napisać tzw. magisterkę napotkasz jednak nieco więcej trudności. Jakiego poziomu oczekuje się od takiej pracy?
Na tym etapie nie możesz już bazować na uprzednio adekwatnych standardach ani opierać się na gotowych publikacjach naukowych. Do pracy magisterskiej powinieneś pozyskać dane tzw. pierwotne, czyli uzyskane po przeprowadzeniu własnych badań empirycznych. Mają być one ukierunkowane na zebranie materiału, służącego w kolejnym kroku do końcowej ich analizy.
Najczęściej w praktyce do celów prac dyplomowych wykorzystywane są metody ilościowe, czyli chętnie stosowana technika ankiety. Samo zebranie materiału badawczego, polegające na zgromadzeniu odpowiedniej liczby wypełnionych ankiet, niestety nie wystarczy. Jeśli nie chcesz być zmuszony do kontynuacji badań czy wręcz wprowadzenia poprawek w kwestionariuszu i ponowienia całego wysiłku, powinieneś zwrócić baczną uwagę na metodologię. Metodologia badań to przewodnik opisujący techniki prawidłowego ich przeprowadzenia, a jego umiejętne zastosowanie zapewni ci efektywną realizację badania ankietowego.
Zgodnie z powyższym cel prowadzonych przez ciebie badań musi być zbieżny z tematem oraz oczywiście celem całej pracy. Następnie należy sformułować problemy badawcze, stanowiące uściślenie celu badania, a także przedstawić hipotezy, odnoszące się bezpośrednio do analizowanych problemów.
Kolejny etap twojej pracy, a więc analiza statystyczna wyników, może okazać się jeszcze trudniejszy niż sama realizacja badań. Przy analizie bazującej na dużej próbie respondentów powinieneś zastosować narzędzia statystyki opisowej. Warto zaprezentować dane szczegółowo, to zawsze robi dobre wrażenie.
Jak opisać wyniki ankiety w pracy magisterskiej? Tutaj doskonale sprawdza się forma raportu. Twój raport powinien stanowić formalny dokument, w którym przedstawisz w obiektywny sposób kompletne informacje zebrane podczas badania.
Bardzo istotną rolę w prezentowaniu wyników odgrywa wizualizacja danych. W wersji podstawowej możesz to zrobić w zwięzły sposób za pomocą tabel i wykresów. Tabele dobrze sprawdzą się w przypadku złożonych zależności. Wszystkie wyniki badań powinny być uzupełnione o wykresy i diagramy, które uatrakcyjnią wizualnie każde zestawienie. Możesz też opis poszerzyć i do powyższych danych dodać opisy słowne, wprowadzające dodatkowe spostrzeżenia.
Opracowanie wyników zgodne z wymogami metodologii badań naukowych to zadanie wymagające wiedzy, zaangażowania i stosowania odpowiednich technik. Jeżeli nie czujesz się na siłach, by samodzielnie skonstruować narzędzia badawcze i dokonać analizy wyników, rozważ konsultację ze specjalistą w tej dziedzinie. To uchroni cię przed potknięciem przy tym ostatnim kroku dzielącym cię od sukcesu – wyczekiwanych trzech liter przed nazwiskiem.

Nie zapomnij o przypisach

Nie zapomnij o przypisach

Rozpościera się przed tobą nie lada zadanie… praca licencjacka. Nie licząc egzaminu dojrzałości, to pierwszy tak poważny sprawdzian twojej wiedzy naukowej.

Musisz więc dołożyć wszelkich starań, by praca twoja była jak najlepsza i na wskroś czytelna – wszak to przepustka do kariery zawodowej – a może nawet akademickiej?

Ażeby twoja praca była czytelna, nie może w niej zabraknąć przypisów. Bo bez nich – to trochę jak „dzieło” ucznia podstawówki. Tylko po co te przypisy tak właściwie są?

Po pierwsze, wskazują one źródło informacji – po to, aby nikt nie miał problemów z weryfikacją określonego stwierdzenia, teorii czy też tezy. Ponadto też odsyłają czytelnika w kierunku dodatkowych informacji, uzupełniają jego wiedzę oraz wyjaśniają nurtujące go – a związane z zagadnieniem – kwestie. A teraz garść informacji, które powiedzą ci, jak te przypisy tworzyć i wstawiać je w twojej pracy licencjackiej. Dowiesz się także, w jakich okolicznościach musisz je stosować – a więc czytaj uważnie, młody padawanie.

Po pierwsze, chyba nie chciałbyś zostać oskarżony o plagiat, nieprawdaż? No właśnie. Powinieneś więc zamieścić przypis do każdej myśli, zaczerpniętej od innego autora. W ten sposób nikt nie nazwie cię małym, brzydkim złodziejaszkiem. Ale to nie wszystko. Przypis należy się także każdemu zdaniu czy też cytatowi, zaczerpniętemu od innego autora – wtedy też powinieneś ująć całe takie zdanie czy sentencję w piękny cudzysłów. Wszak porządek musi być.

Po drugie, bacz na sam wygląd przypisów. Pierwszy z nich – najważniejszy niejako – musi zawierać w sobie kilka istotnych elementów. A są to, po kolei: inicjał imienia autora i jego nazwisko, ujęty kursywą tytuł pracy, ewentualne tłumaczenie, miejsce i datę wydania, wydawnictwo, a także numer strony lub przedział stron, jeśli przypis odnosi się do dłuższego fragmentu tekstu.

Poniżej przykład modelowego przypisu:

F. Dolas, Jak rozpętałem II wojnę światową, Warszawa 1945, Wydawnictwo MON, str. 10-15.

Odwołując się do tego samego dzieła i tej samej strony, następny przypis oznaczamy hasłem „tamże” lub „ibidem” – wszak znaczy to dokładnie to samo. Natomiast, gdy cytujemy fragment tego samego dzieła, lecz inną jego stronę, po „tamże” (lub „ibidem”) należy podać numer danej strony.

Odrobinę inaczej wyglądają przypisy dotyczące innych form wypowiedzi, niż pozycje książkowe. O, chociażby przypis z czasopisma. Powinien wyglądać on tak: najpierw personalia autora, tytuł artykułu kursywą, tytuł czasopisma w cudzysłowie, numer czasopisma, miejsce oraz rok jego wydania, a także numer strony. Proste, prawda?

Jak każdy człowiek XXI wieku, korzystasz z internetu. Tak, to też jest źródło mądrości do twojej pracy. Wobec tego, tworząc przypis dotyczący strony internetowej, powinieneś – lub powinnaś – podać dokładny adres URL i datę twego ostatniego dostępu do strony.

Są jeszcze słowniki i inne prace zbiorowe, z których z pewnością będziesz korzystać. Wtedy przypis wygląda następująco: tytuł, personalia redaktora, miejsce i rok wydania, a także numer strony. Ot, cała filozofia.

A jak wstawiać przypisy w pracy licencjackiej? To już prosta kwestia natury technicznej – ale czytaj uważnie.

Nic prostszego. Jeśli korzystasz ze starego Worda, musisz w górnym menu wybrać Wstaw, a następnie kliknąć na strzałki u dołu. Wtedy to rozwinie się lista funkcji, z których wybierzesz Odwołanie, następnie zaś Przypis dolny. Natomiast w nowym Wordzie, w menu górnym znajdziesz zakładkę Odwołanie, a w niej komendę Wstaw przypis dolny AB1.

Nie jest to takie trudne. A zatem powodzenia i niech Moc będzie z tobą!

Praca licencjacka

Praca licencjacka

Pisanie pracy licencjackiej należy zawsze rozpocząć od bardzo dokładnego researchu. Przede wszystkim trzeba na wstępie zapoznać się z regułami, jakimi rządzi się pisanie poszczególnych etapów pracy. Może się wydawać, że te zasady zawsze będą takie same, ale w praktyce okazuje się różnie. Kiedy oddajemy do promotora nasze wypociny często dostajemy pracę z powrotem do poprawki, bo okazuje się, że połowa jest napisana źle. Zdarza się to nawet studentom, którzy dobrze orientują się w swojej pracy i wiedzą dokładnie co chcą napisać.

Dzieje się tak głównie dlatego, że podczas sprawdzania nasz promotor zwraca uwagę przede wszystkim na techniczną stronę pracy. To z tym aspektem wiążą się najczęstsze przyczyny poprawek. To, co powinniśmy zrobić jeszcze na długo przed rozpoczęciem pisania, to zapoznanie się z wytycznymi technicznymi naszego promotora. Nawet jeśli jest to w jakiś sposób narzucane poprzez uczelnię, to i tak profesorowie bardzo często mają coś do dodania w tej materii od siebie.

Nie trzeba wstydzić się swoich wątpliwości. W zasadzie to każdy promotor powinien już na wstępie dokładnie podać swoje wymagania co do wyglądu pracy licencjackiej, czy w ogóle każdej pracy zaliczeniowej, która trzeba mu oddać w czasie roku akademickiego, bez względu na to, czy to fragmenty prac dyplomowych, czy zwykłe ćwiczeniówki. Ale, jak wiadomo, teoria teorią, a praktyka praktyką. Zdarza się, że wykładowcy zupełnie niesłusznie zakładają, że każdy student wie dokładnie jak powinna wyglądać praca dyplomowa. Tak oczywiście nie jest. Praca licencjacka jest najczęściej pierwszą pracą zaliczeniową w naszej karierze w ogóle. Trudno więc wiedzieć na ten temat dokumentnie wszystko.

Zatem, jeśli nikt nas nie poinformował wcześniej, jak dokładnie ma wyglądać praca zaliczeniowa, należy sporządzić sobie listę pytań i udać się na konsultacje. O co powinniśmy dokładnie zapytać. Odpowiedź jest prosta. Pytamy o wszystko, co nas nurtuje. Przeważnie takie podstawowe informacje jak np. ile rozdziałów powinna mieć praca licencjacka, czy jakich metod należy użyć w naszych badaniach, już posiadamy. Ważne jest również to, ile nasz promotor wymaga względem bibliografii, ile pozycji powinniśmy w niej umieścić. Teoretycznie jest to oczywiste, ale zdarza się, że wykładowcy mają swoje własne wizje, bez względu na to, na jaki temat piszemy nasz licencjat. Warto o to dokładnie dopytać, żeby nie było potem nieporozumień.

Należy też zasięgnąć opinii odnośnie przypisów, bo tutaj najczęściej pojawiają się liczne wątpliwości i niedopowiedzenia. Wynika to z faktu, że te zasady stale się zmieniają. Nie istnieje jeden słuszny przepis na robienie przypisów w pracach zaliczeniowych, bo i sam sposób sporządzania opisów bibliograficznych jest płynny. Niesetny, nawet gdy nasza metoda wydaje się dobra i zgodna z ogólnie przyjętymi zasadami, może się okazać, że jeden konkretny profesor woli jakiś inny model sporządzania opisów, przypisów, czy całej bibliografii. Nie ma się co kłócić, trzeba się po prostu dostosować.